Wakacje kredytowe – czy można się przejechać?

Dzisiaj, wielu z kredytobiorców boryka się z niemałym problemem. Kolejne podwyżki stóp procentowych, a w konsekwencji wzrost kosztów comiesięcznych zobowiązań spędzają sen z powiek posiadaczy kredytów. Rząd, wychodząc naprzeciw osobom znajdującym się w trudnej sytuacji finansowej, proponuje rozwiązanie – wakacje kredytowe.
Na czym polegają i z czym się wiążą? Jakie konsekwencje za sobą niosą i czy warto z nich skorzystać? Postaram się w tym artykule pokrótce odpowiedzieć na powyższe pytania.

Wakacje kredytowe – dla kogo?

Wakacje kredytowe to propozycja dla kredytobiorców, którzy przed 1 lipca 2022 r. zaciągnęli kredyt hipoteczny w PLN, na własne cele mieszkaniowe i w związku z sytuacją w kraju mają trudności ze spłatą rat. Rozwiązanie to pozwala na czasowe zawieszenie spłacania rat. Posiadacze kredytów, już od 1 sierpnia będą mogli odroczyć łącznie 8 rat według proponowanych wariantów:

  1. 2 raty w każdym kwartale – dotyczy okresu od lipca do grudnia 2022 roku
  1. 1 ratę w każdym kwartale – dotyczy okresu od stycznia do grudnia 2023 roku 

Należy pamiętać jednak, że dotyczy to jednego kredytu, nawet jeśli dana osoba posiada ich więcej.

Realna pomoc czy chwilowy oddech?

Część kredytobiorców postrzega to rozwiązanie bardzo pozytywnie i deklaruje chęć skorzystania z wakacji. Dlaczego nie? Brzmi całkiem nieźle – mogę nie płacić kilku rat! Ale czy na pewno jest tak różowo? Przede wszystkim, nie należy zapominać, że raty w ramach wakacji kredytowych nie są umarzane, a jedynie odraczane, czyli, tak czy inaczej, będzie trzeba je zapłacić, tyle tylko, że w późniejszym terminie. W konsekwencji, przez to, że dzisiaj nie mamy zobowiązania, nasz okres kredytowania ulegnie wydłużeniu.  Stąd pojawiają się pytania, czy takie wakacje to realna pomoc dla kredytobiorców, czy jedynie chwilowy oddech, który niesie za sobą inne konsekwencje?

Wakacje kredytowe a zdolność kredytobiorcy

Mówiąc o wakacjach kredytowych, warto wspomnieć bardzo ważną rzecz. Otóż fakt korzystania z odroczonej płatności naszych zobowiązań zostanie odnotowany w BIK, co może mieć realny wpływ na naszą zdolność kredytową, a dokładniej na jej obniżenie, tym samym, utratę wiarygodności w oczach banków. Informacje płynące z rynku sugerują jednak, że korzystanie z wakacji kredytowych nie powinno wpłynąć negatywnie na scoring i zdolność kredytową i będzie to indywidualnie oceniane przez Bank. Jak będzie naprawdę, zapewne pokaże czas.

Być może, osoby posiadające kredyt, zdecydowanie powiedzą, że nie planują zaciągania kolejnych zobowiązań i bez znaczenia jest dla nich to, że będą przez banki traktowani jako klienci podwyższonego ryzyka, bez zdolności kredytowej. Wakacje kredytowe są dla nich natomiast kołem ratunkowym i szansą w tych trudnych czasach.

Nie należy negować takiego podejścia. Tak samo, jak nie można jednoznacznie stwierdzić, że wakacje kredytowe są dobrym bądź złym rozwiązaniem.

Nidy nie mów nigdy

Jako ekspert finansowy sugeruję jednak, aby na całą sytuację spojrzeć bardziej ogólnie, w szerszej perspektywie. Ponieważ, być może, mając kredyt hipoteczny dzisiaj, jesteśmy zdecydowani, że nie potrzebne nam kolejne zobowiązania i z całą pewnością nie będziemy brać kolejnych kredytów.

Co, jednak gdy zepsuje nam się pralka bądź lodówka i będziemy chcieli kupić sprzęt w systemie ratalnym? W tym momencie właśnie, jako beneficjenci wakacji kredytowych, możemy mieć trudności w uzyskaniu płatności na raty. Z doświadczenia wcześniejszych miesięcy i tak zwanych wakacji kredytowych związanych z COVID takie sytuacje miały miejsce. Tym razem UOKiK twierdzi, że banki nie powinny stosować takich praktyk.

Z całą pewnością należy przemyśleć wszystkie za i przeciw, spojrzeć na kwestię swojego kredytu w perspektywie długoterminowej i rozważyć możliwe konsekwencje, jakie niosą za sobą wakacje kredytowe. Z chęcią pomogę przeanalizować sytuację i rozważyć możliwe rozwiązania. Dlatego, jeśli tylko masz jakieś pytania, zapraszam serdecznie do kontaktu.

Zapraszam do kontaktu oraz do zapoznania się z pozostałymi wpisami na moim blogu!